- Home
- Programy
- Eska Tv News
- Stylowe Pogotowie Ratunkowe
- Paparazzi
- Polska Noc
- Eska Tv News Podsumownie Tygodnia
- Backstage Party
- SmESKA
- Eska Tv News Podsumownie Dnia
- Impreska
- Miejska Lista
- Eska Music Awards
- J&J Fashion Show
- EskoBus
- Fejslista
- Top 5
- Co Się Słucha
- Eska Pl
- Gorąca 20
- Eska Games
- Hot Plota
- Multipremier
- Poranny W-F
- Hot Plota Tygodnia
- Klipy Na Czasie
- Web Chart
- Klipy Non Stop
- World lista
- Dance chart
- School Lista
- Hity Na Czasie
- Weekend z Jankesem
- Teenage Lista
- Look Like A Star
- Afromental EMA TRIP
- Miss Club Poland 2011
- Ramówka
- Gwiazdy
- Teledyski
- Vj-e
- Konkursy
- Jak oglądać
- Twoja playlista
Znajdź gwiazdę
Gorąca 20
Gwiazda
Dwa lata temu brawurowo zagrał rolę Raya Charlesa w nagrodzonym Oskarami filmie „Ray”. On sam również otrzymał nagrodę Akademii za najlepszą rolę. On również zaśpiewał na ścieżce dźwiękowej do filmu „Ray” i śmiało można powiedzieć, że uniósł ogromną odpowiedzialność jaka na nim ciążyła - bo w końcu zagrać samego Raya Charlesa to nie lada wyzwanie. Jamie Foxx tym razem powraca w roli wokalisty z singlem „Extravaganza”. Wspomaga go w tym utworze Kanye West - muzyczne objawienie ostatnich miesięcy w kręgu muzyki r&b.
Był luty 2004 roku, 8 miesięcy przed premierą filmu "Ray". Zanim jednak pojawił się kinowy sukces, Foxx, z pomocą kolegów Kanye Westa i Twisty znalazł sposób, aby dać popis swych umiejętności przed szefem wtórni Arista, Clive’em Davisem. Rzecz miała miejsce podczas imprezy z okazji rozdania nagród Grammy w Beverly Hills Hotel. - Nie chciałem ośmieszyć się podchodząc do niego i mówiąc, "hej, słuchaj człowieku, ja potrafię śpiewać". Wymyśliliśmy, więc coś innego - wspomina artysta.- Ponieważ West i Twista mieli występować tego wieczora zaangażowali Foxxa, aby rozgrzał publiczność. - Wykonałem "Slow Jamz", ale zminimalizowałem jego aranżację do wokalu i pianina - kontynuuje 37-letni Teksańczyk. Później, kiedy na scenie pojawiły się Alicia Keys i Angie Stone, dołączyłem do nich.
Jego interpretacja "Slow Jamz" zachwyciła publiczność oraz Davisa. Pod koniec wieczoru, Clive wiedział, że podpisze z Jamie'm umowę. Mam nadzieję, że nie wykorzystasz mnie finansowo, za to, że tak świetnie Ci poszło - powiedział tej nocy Davis. Solowy longplay Foxxa, "Unpredictable”, którego premierę zaplanowano na 24 kwietnia, jest obietnicą czegoś zupełnie odmiennego, niż utrzymany w stylu R&B jego poprzedni krążek - "Peep This" z 1994 roku. Obok kolaboracji z Westem i Twistą, na albumie pojawią się również nagrania wyprodukowane przez Pharrella Williamsa („I'm Still Here"), Timbalanda ("Can I Take You Home") i Babyface ("Heaven"). Wśród gości usłyszymy natomiast Ludacrisa ("Unpredictable") i Mary J. Blige ("Love Changes"). Sam Foxx gra na pianinie i śpiewa.
Wydany już w USA krążek od razu trafił na pierwsze miejsce listy Billboardu w kategorii najlepiej sprzedających się albumów. Do chwili obecnej płyta trafiła do blisko 2 milionów fanów Jamiego Foxxa.
Był luty 2004 roku, 8 miesięcy przed premierą filmu "Ray". Zanim jednak pojawił się kinowy sukces, Foxx, z pomocą kolegów Kanye Westa i Twisty znalazł sposób, aby dać popis swych umiejętności przed szefem wtórni Arista, Clive’em Davisem. Rzecz miała miejsce podczas imprezy z okazji rozdania nagród Grammy w Beverly Hills Hotel. - Nie chciałem ośmieszyć się podchodząc do niego i mówiąc, "hej, słuchaj człowieku, ja potrafię śpiewać". Wymyśliliśmy, więc coś innego - wspomina artysta.- Ponieważ West i Twista mieli występować tego wieczora zaangażowali Foxxa, aby rozgrzał publiczność. - Wykonałem "Slow Jamz", ale zminimalizowałem jego aranżację do wokalu i pianina - kontynuuje 37-letni Teksańczyk. Później, kiedy na scenie pojawiły się Alicia Keys i Angie Stone, dołączyłem do nich.
Jego interpretacja "Slow Jamz" zachwyciła publiczność oraz Davisa. Pod koniec wieczoru, Clive wiedział, że podpisze z Jamie'm umowę. Mam nadzieję, że nie wykorzystasz mnie finansowo, za to, że tak świetnie Ci poszło - powiedział tej nocy Davis. Solowy longplay Foxxa, "Unpredictable”, którego premierę zaplanowano na 24 kwietnia, jest obietnicą czegoś zupełnie odmiennego, niż utrzymany w stylu R&B jego poprzedni krążek - "Peep This" z 1994 roku. Obok kolaboracji z Westem i Twistą, na albumie pojawią się również nagrania wyprodukowane przez Pharrella Williamsa („I'm Still Here"), Timbalanda ("Can I Take You Home") i Babyface ("Heaven"). Wśród gości usłyszymy natomiast Ludacrisa ("Unpredictable") i Mary J. Blige ("Love Changes"). Sam Foxx gra na pianinie i śpiewa.
Wydany już w USA krążek od razu trafił na pierwsze miejsce listy Billboardu w kategorii najlepiej sprzedających się albumów. Do chwili obecnej płyta trafiła do blisko 2 milionów fanów Jamiego Foxxa.



