Powrót

3 Doors Down

Kraj produkcji: Polska
Kategoria wiekowa:
3 Doors Down
Jeśli żyłeś w roku 2000 i byłeś chociaż pół-przytomny, niewątpliwie słyszałeś "Kryptonite" w wykonaniu 3 Doors Down. Utwór oraz album, z którego pochodzi ("The Better Life"), przeciwstawiły się prawom grawitacji. Uporczywie tkwiły na szczytach wszystkich możliwych list przebojów - albumów, singli oraz listach radiowych - przez większość roku, a nawet dłużej. Utwór, w znaczeniu dosłownym i przenośnym, uderzył w odpowiedni akord, cały rok wcześniej zanim Ameryka naprawdę potrzebowała superbohatera. Ale kto wtedy o tym wiedział? Po dwóch latach, czterech hitach uplasowanych na pierwszych miejscach, kilku międzynarodowych trasach koncertowych, niespotykanym sukcesie radiowym, wielokrotnych nominacjach do znaczących nagród i sprzedaży ogromnej ilości albumów (w porządku, było ich 6 milionów), 3 Doors Down wrócili do miejsca, z którego przybyli w 1996 roku - małego miasteczka z prawdziwego zdarzenia, czyli Escatawpa w stanie Mississippi, położonego rzut beretem od miejsca, w którym Robert Johnson sprzedał swoją duszę.

Z całą pewnością można powiedzieć, że członków 3 Doors Down - Brad'a Arnold'a, gitarzystę Matt'a Roberts'a, basistę Todd'a Harrell'a i gitarzystę Chris'a Henderson'a (oraz nowego perkusistę Daniela Adair, pochodzącego z Vancouver) - po tak oszałamiającym sukcesie debiutanckiego krążka stać było na osiedlenie się w dowolnym miejscu na świecie. Ale ci przyjaciele z dzieciństwa stąpali twardo po ziemi i powrócili do ojczystego miasteczka na zasłużony odpoczynek przed nagraniem następnej płyty pt."Away From The Sun". "Wróciłem do domu z trasy i nie słuchałem już żadnej muzyki" - mówi Brad. "Musiałem pozwolić sobie na to, aby przestało mi się kręcić w głowie. To było tak, jakbym przez długi czas utrzymywał prędkość 140 km/h, a później zatrzymał się na dłuższą chwilę."

Jednakże przerwa nie trwała długo. Wyprodukowany przez Rick'a Parshar'a (Alice in Chains, Pearl Jam, Blind Melon) album "Away From The Sun" udowadnia, że 3 Doors Down są wciąż zawzięci i gotowi do grania. Brad napisał słowa do "When I'm Gone" pewnej nocy, spędzonej samotnie w pokoju hotelowym w Puerto Rico. "Czułem się tak, jakby ci wszyscy ludzie myśleli, że mnie znają, ale tak naprawdę tak nie było" - mówi. "Chcę, żeby ludzie akceptowali mnie takim, jakim jestem”. Tytułowy utwór, nazywany przez Chris'a ich "arcydziełem", łączy jedną z najlepszych solówek gitarowych ostatnich czasów z nieśmiertelnym tekstem o tęsknocie i o tym, jak to jest "znaleźć się tak nisko i daleko od słońca". Na "Running Out Of Days" i "Ticket To Heaven" gitary i bas są tłem rozważań na temat sławy i jej ceny, jej wpływu na relacje z rodziną i przyjaciółmi. A "Here Without You" jest najlepszym utworem "samochodowym" i "na podróże", który się ostatnio ukazał.

Oglądaj online