Powrót

Apocalyptica

Kraj produkcji: Polska
Kategoria wiekowa:
Apocalyptica
Pochodzą ze stolicy Finlandii - Helsinek i specyficzny, mroczny fiński klimat przemycają do muzyki, którą tworzą. Nie inaczej było w ich przypadku, gdy w 1993 roku czterech wiolonczelistów postanowiło "coś" ze swoim talentem zrobić. I tak powstała Apocalyptica, gdzie metal i rock łączą się z klasyką - czyli wiolonczelami. Zaczynali od przeróbek utworów zespołu Metallica; tak powstała ich pierwsza płyta, "Plays Metallica by Four Cellos", na której znalazły się m.in. "Unforgiven" czy "Enter Sandman". Dwa lata później, w 1998 roku, wydali drugi krążek - "Inquisition Symphony" - tym razem, oprócz coverów (m.in. "Nothing Else Matters" Metalliki, "From Out Of Nowhere" Faith No More i "Refuse/Resist" Sepultury), nagrali też swoje autorskie utwory, jak np. "Harmageddon". W październiku 2007 światło dzienne ujrzał krążek "Worlds Collide", szósty już w dorobku Apokaliptyki. Do "wokalnej współpracy" zaprosili wielu znanych muzyków: Tilla Lindemanna z Rammstein, Corey'a Taylora ze Slipknot (w singlowym utworze "I'm not Jesus"), Adama Gontier z Three Days Grace ("I don't care") i Cristinę Scabbia z Lacuna Coil (w "S.O.S. (Anything but love)").

 Ich album pod tytułem "Reflections" wyniósł Apokaliptykę z dudniącego brzmienia najciemniejszych mroków Finlandii wprost na pozycję jedynego w swym rodzaju zespołu na świecie. Kiedyś światem Eicci Toppinen, Paavo Lotjonen i Perttu Kivilakso - wiolonczelistów z klasycznym wykształceniem - rządziły Metallica, Slayer i Sepultura. Teraz udało im się stworzyć swoje własne muzyczne "ja".

"Apocalyptica była od początku pomyślana jako zespół kreatywny, mocno zakorzeniony tu i teraz", tak 24-letni Perttu Kivilakso, najmłodszy z trzech jeźdźców apokalipsy, wyjaśnia filozofię kryjącą się za nowym albumem. "Kiedyś przez kreatywność rozumieliśmy naśladowanie na wiolonczelach brzmienia typowej gitary heavy-metalowej. Teraz kreatywność to poszukiwanie naszych własnych muzycznych wizji. Chcieliśmy po prostu wykorzystać nasze instrumenty na szerszą skalę i spróbowaliśmy stworzyć nowe techniki gry na wiolonczeli."
Setki niekończących się godzin spędzonych samotnie w studiu zaowocowały odnalezieniem własnego brzmienia. Oto efekt - jasny i prosty : "Stworzyliśmy nowy styl muzyczny - rock wiolonczelowy."

Oglądaj online