Powrót

Corinne Bailey Rae

Kraj produkcji: Polska
Kategoria wiekowa:
Corinne Bailey Rae
Corinne Bailey Rae, ma 26 lat, talent, a do tego wdzięk i mocny uścisk dłoni.
 
Urodziła się, by śpiewać, co słychać to już w pierwszych nutach jej debiutanckiej EPki „Like A Star”, gdzie w pięknych bluesowych aranżacjach jej subtelny głos w delikatny, a zarazem zniewalający sposób chwyta za serce. To głos, po którym nie znać cienia wysiłku, pieszczotliwy i kryształowo czysty.
Najpierw garażowy zespół, potem dyplom z literatury angielskiej i wreszcie, dzięki niesłabnącej determinacji, debiutancki album, gdzie Corinne pokazuje lekkość i dojrzałość muzyczną, którą przerasta o głowę większość artystów jej pokolenia. Jej utwory są wysmakowane, pełne dyskretnej delikatności i wszechogarniającego ciepła, w jej nagraniach można doszukać się zarówno dynamiki Bille Holliday, jak i posągowej elegancji Eryki Badu. Nawet po pobieżnym przesłuchaniu wiadomo, że Corinne to wyjątkowa postać wśród artystów.   
 
Corinne Bailey Rae urodziła się i dorastała w Leeds. Jest najstarszą z trzech sióstr, a w jej żyłach płynie mieszanka krwi angielskiej i hinduskiej. W szkole odnosiła sukcesy w nauce gry na skrzypcach, ale ambicje kontynuowania rozwoju w tym kierunku przyćmiła wielka fascynacja Led Zeppelin. Jako piętnastolatka obsesyjnie wsłuchiwała się także w żeńskie kapele o garażowym brzmieniu w rodzaju Veruca Salt, czy L7 i wtedy też zapragnęła założyć swoją grupę - Helen.
Mimo niefortunnej nazwy, zespół zaczął wzbudzać duże zainteresowanie w okolicy. Dostał nawet propozycję kontraktu z Roadrunner Records, która opiekuje się wszelkiego pokroju gitarowymi dziwactwami i wszystko szło w dobrym kierunku, ale wkrótce potem basistka zaszła w ciążę i zespół się rozpadł.
 
Potem Corinne poszła na Leeds University, gdzie studiowała literaturę angielską, a wieczorami dorabiała jako szatniarka w lokalnym klubie jazzowym. Czasem pozwalano jej pośpiewać z zespołem i w czasie tych wieczorów zaczęły się rodzić nowe pomysły. Wtedy Corinne pisała już dla siebie piosenki, porzucając rockowe brzmienie na rzecz bardziej soulowych klimatów. Gdy wiosną 2005 roku podpisywała kontrakt z EMI, dzięki dziesięcioletniemu doświadczeniu wiedziała dokładnie, czego chce i jak to osiągnąć.
 
Debiutancka EPka “Like A  Star” wydana w limitowanej edycji trafiła na brytyjskie listy przebojów w listopadzie 2005, a pierwszy singiel  „Put Your Records On” stał się hitem w całej Europie.

Oglądaj online