Powrót

Guano Apes

Kraj produkcji: Polska
Kategoria wiekowa:
Guano Apes
Jeden z najpopularniejszych zespołów niemieckiej sceny rockowej, Guano Apes, wydał takie albumy jak: „Proud Like a Good” (1997) i „Don’t Give Me Names” (2000). Nowy materiał otworzył przed zespołem nowe możliwości: takie utwory jak zróżnicowane "Kiss The Dawn" czy piękne "Quietly" dają wyraz całkiem nowemu podejściu do tworzenia muzyki. "Rain" (drugi singiel w historii zespołu) był utworem popowym. Tak było zresztą od początku ich kariery, rozpoczętej w chwili, gdy w 1996 r. wygrali najpopularniejszy konkurs dla amatorów "Local Heroes" i dostali szansę wejścia do profesjonalnego studia nagrań. Dzięki fenomenalnej popularności m.in. takich utworów jak "Open Your Eyes", wokalistka Sandra Nasic, basista Stefan Ude, gitarzysta Henning Rümenapp i perkusista Dennis Poschwatta wspięli się na szczyty chwały, a ich debiut „Proud Like a Good” to po dzień dzisiejszy najlepiej sprzedający się anglojęzyczny debiut w historii niemieckiego rocka. Reszta Europy przyjęła ich złotem i platyną.

Drugi album - „Don’t Give Me Names” był kolejnym potwierdzeniem twórczych (w przeciwieństwie do odtwórczych) ciągot zespołu, dbałego o to, by za każdym razem ich muzyka nabierała nowych barw. Stąd szerokie spectrum stylów i nastrojów – od ballad po funk czy punk, co najwyraźniej spodobało się fanom: w tamtym okresie w klubach rozbrzmiewał cover utworu Alphaville "Big In Japan", zaś dzięki wszechobecnemu w kanałach muzycznych kawałkowi "No Speech" Guano Apes zdobyli nagrodę MTV European Music Awards 2000 jako najlepszy zespół niemiecki. Jakby tego było mało, grupa odbyła potem trasę koncertową po USA supportując P.O.D. oraz Creed, przy dużym uznaniu ze strony publiczności.

Na początku 2002 r., po krótkiej przerwie, grupa powróciła do studia i rozpoczęła pracę nad „Walking On a Thin Line”. Grupa najwyraźniej daleka jest od wyczerpania swoich twórczych zdolności. Słychać to zwłaszcza w aranżacjach do "Kiss The Dawn" czy "Quietly", gdzie zaskakują słuchacza niespotykaną dotąd wrażliwością, przy jednoczesnym zachowaniu swojego ulubionego, ciężkiego brzmienia gitar.

Jednym słowem nowy album to najdojrzalsze dzieło w historii zespołu. Przekonać się o tym można już przy pierwszym kontakcie z singlem "You Can’t Stop Me". Po prostu ten zespół nigdy nie poprzestaje na tym, czego już dokonał, lecz nieustannie podnosi swoje standardy i dąży do optymalnych efektów.

Oglądaj online