Powrót

Placebo

Kraj produkcji: Polska
Kategoria wiekowa:
Placebo
Pamiętnego popołudnia 1994 roku na stacji metra South Kensington w Londynie, dwudziestojednoletni Brian przypadkowo spotkał swojego kumpla z czasów szkolnych w Luksemburgu – Stefana Olsdala, który później został najwyższym w dziejach basistą. Tak powstało Placebo (Steve Hewitt, z którym Brian współpracował w owym czasie przy pisaniu piosenek mocno utyskiwał na pozostałych członków grupy, dopóki w 1996 roku nie wdrapał się na dobre na stołek za perkusją). Zespół miał zawsze na pieńku z mediami, a jednocześnie zarzucał ignorancję i brak tolerancji wszystkim, którzy chociaż rzucili na nich okiem.

Przyjrzyjmy się im z bliska. W 1996 roku Wielka Brytania dławiła się resztkami britpopu, a Placebo miał sławę seksualno-psychodelicznego gabinetu osobliwości o dwuznacznej seksualności. Minęły zaledwie dwa lata od ich debiutu na scenie (Rock Garden, styczeń 1995) i rok od pierwszego singla („Bruise Pristine”/Fierce Panda, koniec 1995!), kiedy zespół wdarł się na listy przebojów z „Nancy Boy” (czwarte miejsce), a ich niezwykle klimatyczny debiutancki album otrzymał status Złotej Płyty. W 1998 roku Placebo samotnie szukał splendoru u boku Marilyna Mansona i Bowiego. Zespół pojawił się w glam rockowym filmie „Velvet Goldmine” . Druga płyta – mroczna i uwodzicielska „Without You I’m Nothing”, rozeszła się w ponad milionie kopii, singiel „Pure Morning” dotarł do pierwszej piątki listy przebojów.
Kiedy w 2000 roku pojawił się „Black Market Music” wyśmienity elektro-punk-popowy album, na wszystkich kontynentach Placebo wielbiły już rzesze wiernych i oddanych fanów.

„Sleeping With Ghosts” rzeczywiście zapiera dech w piersi. To jak na razie najbardziej refleksyjny i wybuchowy album Placebo. Wściekłe elektroniczne beaty przechodzą w uduchowione elegie, które są jednocześnie mroczne, ckliwe i porywające. Taka sztuczka udała się do tej pory jedynie takim artystom, jak PJ Harvey i Bjork.

Oglądaj online