Powrót

System of a Down

Kraj produkcji: Polska
Kategoria wiekowa:
System of a Down
Jeszcze nie tak dawno uważano, że ciężka muzyka rockowa bez zastrzyku „świeżej krwi” zostanie ogarnięta przez totalną niemoc i fani gatunku przestaną zwracać na nią uwagę. I nagle pojawił się System Of A Down, który swoją odmianą hardcore’u ocucił, odżywił i przywrócił wiarę w heavy metal.

Siedem lat później i z ponad dwoma milionami płyt na koncie, są ciągle żywym dowodem na to, że opłaciło się łamać konwencje i iść swoją własną nieprzetartą drogą.

Debiutancki krążek grupy, zatytułowany po prostu „System Of A Down”, wyprodukował jeden z najlepszych producentów świata – Rick Rubin (Slayer, Red Hot Chili Peppers, Public Enemy) i było to prawdziwa perła heavy metalu, pełne ponurych klimatów, morderczych zmian tempa i progresywnych konstrukcji dźwiękowych.

W sierpniu 2001 roku ukazał się wreszcie kolejny album „Toxicity”. W jego recenzjach krytycy prześcigali się w superlatywach, a stacje radiowe i telewizyjne umieszczały pierwszy singiel „Chop Suey!” na najwyższych miejscach list przebojów. W maju 2002 roku święcąc triumfy tytułowego kawałka z płyty i nabierającym rozpędu trzecim singlem „Aerials” zespół występował jako gwiazda główna Ozzfestu.

Po premierze „Toxicity” System Of A Down znalazł się już w elicie zespołów rockowych, którym udało się odnieść sukces komercyjny nie idąc na żadne kompromisy czy ustępstwa.
Trzecia w dyskografii płyta „Steal This Album” to kolekcja niepublikowanych wcześniej utworów SYSTEM OF A DOWN. Na płycie, której produkcją zajął się odkrywca zespołu Rick Rubin wspólnie z gitarzystą Daronem Malakianem, znalazło się 16 kompozycji pochodzących z różnych okresów istnienia zespołu: od 1995 roku do ostatniej, jak dotąd, sesji nagraniowej multiplatynowego albumu „Toxicity” z 2001 roku. Płyta miała ukazać się w późniejszym terminie, ale fakt przedostania się niektórych utworów do Internetu zadecydował o wcześniejszym jej wypuszczeniu.

System Of A Down stworzyli brzmienie wykraczające poza obowiązujące mody. Ich kawałi urozmaicały każdy program radiowy czy telewizyjny poświęcony „ciężkiej” muzyce. Nie wiadomo, czym jeszcze zaskoczą nas w przyszłości, ale na pewno zapisze się to na trwałe w historii rocka. Choć na pewno znowu będzie niezwykle ciężkie do sklasyfikowania.

Oglądaj online