Powrót

Wyclef Jean

Kraj produkcji: Polska
Kategoria wiekowa:
Wyclef Jean
To wyłącznie swojemu niezwykłemu talentowi Wyclef Jean zawdzięcza dzisiaj obecną pozycję i popularność na całym świecie. Był członkiem jednej z najsłynniejszych hip-hopowych grup świata, ale jego solowe płyty sprzedają się w nie mniejszych, multi-platynowych nakładach. Był producentem i gościem na płytach wielu gwiazd, czasem z zupełnie różnych biegunów muzycznych.

„Masquerade” to kolejny krok na drodze rozwoju artysty, który już od dziesięciu lat niepowstrzymany przez nikogo pnie się po szczeblach kariery z takim samym impetem, jak dziesięć lat temu, kiedy po raz pierwszy zrobiło się o nim głośno. A było to za sprawą grupy The Fugees, której od razu stał się niekwestionowanym liderem i której album „The Score” okazał się jednym z najbardziej wpływowych w całej historii hip-hopu.  The Score sprzedał się w nakładzie ponad 11 milionów kopii, zgarnął dwie statuetki Grammy (m.in. w kategorii Najlepszy Album Rap) i utorował drogę do solowego sukcesu wszystkim trzem członkom grupy.

W 1997 roku ukazała się pierwsza solowa płyta Wyclefa „The Carnival”, multi-platynowa produkcja z mega przebojem „Gone Till November”, za który artysta nominowany był do nagrody Grammy w kategorii Najlepszy Wokalista R&B. Druga płyta „The Ecleftic – 2 Sides II a Book” okazała się jeszcze bardziej różnorodna, od tanecznego „Dirty South”, przez zaangażowaną społecznie balladę „Diallo”, a kończąc na przeboju „911”, nagranym w duecie z Mary J. Bigde.

Rzadko spotyka się muzyka, który tak dobrze porusza się w zupełnie różnych gatunkach muzycznych. „Masquerade” to ciężki hip-hopowy kawałek, w którym Wyclefowi towarzyszy M.O.P. i w momencie, kiedy wielu producentów na samym duecie oparłoby cały pomysł na utwór, Clef zaprasza na niego także izraelską skrzypaczkę Miri Ben Ari, idealnie dopasowującą kodę do całości utworu. Udowadniając, że ma nie tylko ucho do muzyki, ale i nosa do wyszukiwania talentów, umieścił na płycie duet z Claudette Ortiz z grupy City High - „One Last Chance”. „Daddy” to z kolej jeden z najsmutniejszych utworów, jakie kiedykolwiek słyszeliście.

Producent, aranżer, kompozytor, muzyk, rapper, wokalista i niesamowity showman – jest jedną z nielicznych osób, które nie dość, że robią to wszystko, to są w tym niezastąpione. Jest tylko jeden Wyclef Jean i potwierdził on już swoją pozycję jednego z najzdolniejszych, najbardziej różnorodnych i znakomitych artystów ostatnich lat.

Oglądaj online